Kolejna domowa porażka HydroTruck Radom
Newsy

Kolejna domowa porażka HydroTruck Radom

Zdecydowanie nie tak miało wyglądać niedzielne spotkanie pomiędzy HydroTruck Radom oraz MKS Dąbrowa Górnicza. Po obiecujących pierwszych meczach tego sezonu, faworytami wydawali się być Radomianie, jednak na parkiecie zupełnie się to nie potwierdziło. Niestety HydroTruck, który w 4 kolejkach aż 3 razy grał we własnej hali, ponownie przegrał z lepiej dysponowanymi gośćmi. Mecz zakończył się wynikiem 75:78. Zapraszamy na krótkie podsumowanie. 

Fatalny start koszykarzy HydroTruck Radom

Bardzo duży wpływ na wynik tego meczu miał fatalny start koszykarzy HydroTruck Radom, którzy od początku dali się zepchnąć do defensywy i byli bardzo nieskuteczni pod koszem. Doprowadziło to już do wyniku 0:8, a następnie 5:16. Ostatecznie pierwszą kwartę Radomianie przegrali aż 14 punktami, a na tablicy widniał wynik 11:25. Oznaczało to, że już kolejny raz na przestrzeni meczu to Radomianie będą musieli gonić swoich rywali, a nie odwrotnie. 

Druga kwarta była już zdecydowanie bardziej wyrównana, a gra toczyła się punkt za punkt. Ostatecznie koszykarze HydroTruck Radom wygrali ją 22:19 i na przerwę schodzili przy wyniku 33:44 dla MKS Dąbrowa Górnicza. W tej części meczu gospodarze grali bardziej agresywnie i skuteczniej w ataku, jednak wciąż nie była to taka różnica poziomów, jakiej oczekiwalibyśmy. Strata aż 11 punktów przy schodzeniu na przerwę nie napawała optymizmem kibiców gospodarzy, jednak w koszykówce była ona do odrobienia. 

Pościg Radomian i porażka trzema punktami

W drugiej połowie rozpoczął się prawdziwy pościg Hydrotrucku Radom, którego koszykarze byli zdecydowanie lepiej dysponowani. Trzecia kwarta to prawdziwy popis takich graczy jak AJ English oraz Aleksander Lewandowski. Na 128 sekund przed końcem trzeciej kwarty na tablicy wyników było już 49:51, a ostatecznie ta część gry zakończyła się wynikiem 23:15 dla Radomian, a przed ostatnią kwartą na tablicy wyników było 56:59.

Dobra dyspozycja z trzeciej kwarty została potwierdzona na początku czwartej, gdzie Radomianie poszli za ciosem i wyszli już na prowadzenie 65:59. Wydawało się, że w tym spotkaniu koszykarze HydroTruck zdołają odwrócić losy rywalizacji. Do tego żywiołowo reagowała publiczność, której doping niósł jej ulubieńców. Niestety goście z Dąbrowy Górniczej przebudzili się i w końcówce meczu przejęli inicjatywę. Kwarta ta zakończyła się remisem 19:19, a HydroTruck Radom przegrał to spotkanie 75:78. To już trzecia porażka Marka Popiołka dosłownie jednym koszem, a każde z tych spotkań mogło potoczyć się inaczej. Niestety, po 4 kolejkach, Radomianie mają na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo i aż trzy porażki.

HydroTruck Radom – MKS Dąbrowa Górnicza 75:78 (11:25, 22:19, 23:15, 19:19)

Skład HydroTruck Radom: AJ English (23 punktów), Aleksander Lewandowski (15), Filip Kraljević (12), Mike Moore (12), Danilo Ostojić (9), Anthony Ireland (2), Filip Zegzuła (2), Paweł Dzierżak (0), Daniel Wall (0).

Zabrakło skuteczności

W spotkaniu z MKS Dąbrowa Górnicza, koszykarzom HydroTrucku Radom zabrakło skuteczności. Ponownie najlepiej punktującym graczem i najjaśniejszą postacią gospodarzy był niezawodny AJ English, a swoje punkty z dużą regularnością dokładał również Aleksander Lewandowski. Trochę gorzej tego dnia dysponowani byli Anthony Ireland i Mike Moore, którzy w tym sezonie grali już na wyższym poziomie i wyższej skuteczności. Do wyrównania zabrakło jednego rzutu za 3 punkty, a jeszcze w połowie ostatniej kwarty to HydroTruck Radom prowadził kilkoma punktami. 

Już trzecia porażka w pierwszych 4 kolejkach tego sezonu Energa Basket Ligi sprawiła, że HydroTruck Radom zajmuje obecnie 9 miejsce w lidze, jednak nie wszystkie drużyny rozegrały już po 4 mecze. Po zakończeniu tej kolejki, miejsce Radomian w tabeli na pewno będzie jeszcze niższe i niebezpiecznie zbliżą się oni do strefy spadkowej. Obecnie na koncie mają 5 punktów i bilans koszy 356:356. Aktualnym liderem rozgrywek jest Enea Stelmet Zielona Góra, która rozegrała już 5 meczu. Dotychczas niepokonanymi zespołami są Anwil Włocławek i Czarni Słupsk, które wygrały pierwsze 3 mecze. 

Kolejne spotkanie dopiero w październiku z Legią Warszawa

Kolejne spotkanie w ramach Energa Basket Ligi, koszykarze HydroTruck Radom rozegrają znowu we własnej hali. Mecz odbędzie się 1 października, a rywalami Radomian będą koszykarze Legii Warszawa, którzy do tej pory rozegrali 3 mecze, z czego 2 wygrali i zajmują wysoką, 5 pozycję w lidze. Legia Warszawa to jeden z pewniaków do awansu do fazy play-off w tym sezonie, dlatego w derbowym meczu z HydroTruck jej koszykarze będą faworytami. Zespół z Radomia udowadniał już jednak, że doskonale odnajduje się w roli zespołu skazywanego na porażkę i stać go na sprawienie niespodziani. Wierzymy, że podopieczni Marka Popiołka powalczą o zwycięstwa z faworyzowanym stołecznym zespołem. 

Mecz HydroTruck Radom – Legia Warszawa odbędzie się 1 października.