Hydrotruck Radom vs. Legia Warszawa
Newsy

Legia Warszawa za mocna dla Hydrotrucku Radom

W czwartek 30 września koszykarze Hydrotrucku Radom już po raz czwarty w tym sezonie byli gospodarzami meczu w rozgrywkach Energa Basket Ligi. Tym razem w Radomiu doszło do prawdziwych derbów województwa mazowieckiego. Rywalem Hydrotrucku w meczu 4 kolejki była Legia Warszawa. Niestety Radomianie doznali już czwartej porażki we własnej hali w tym sezonie, przez co ich sytuacja w lidze robi się coraz trudniejsza. Zapraszamy na podsumowanie ostatniego meczu.

Dobre złego początki i gonienie wyniku

W mecz z Legia Warszawa koszykarze Hydrotrucku Radom weszli dość dobrze. W pierwszej kwarcie mecz był bardzo wyrównany, a gospodarze wygrali tą część 19:17, czym rozbudzili nadzieje swoich kibiców na dobry wynik z faworyzowaną Legią. Bardzo dobrze w tej części gry wyglądał Mike Moore, który kilka razy celnie trafił rzutami z gry. Na kilka sekund przed końcem na tablicy wyników było już 19:15, jednak rozmiary porażki w pierwszej kwarcie dla Legii zmniejszył doświadczony Łukasz Koszarek.

Niestety druga kwarta tego meczu dla koszykarzy Hydrotrucku Radom zaczęła się znacznie gorzej. Od początku mieli oni problemy z celnością swoich rzutów, co skrzętnie wykorzystywali goście. Przestali się mylić i bardzo szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. W połowie kwarty było już 28:21 dla Warszawian, którzy nie chcieli się zatrzymywać. Ostatecznie na przerwę Legia Warszawa schodziła z prowadzeniem 42:36 p zwycięstwie 25:17 w drugiej kwarcie. W tej części gry trudno wyróżnić jakiegokolwiek podopiecznego Marka Popiołka, ponieważ zagrali oni poniżej swoich możliwości.

Dominacja Legii Warszawa po przerwie i wysoka porażka Hydrotrucku Radom

Po przerwie obraz gry się nie zmienił i wciąż lepszym zespołem pozostawała Legia Warszawa. W trzeciej kwarcie zwyciężyła ona 21:15, a małą różnicę punktów gracze z Radomia zawdzięczają dobrej dyspozycji Aleksandra Lewandowskiego i Filipa Zegzuły. Niestety w meczu tym dużo gorzej spisywali się liderzy Hydrotrucku, czyli AJ English i Mike Moore, który miał dobrą tylko pierwszą połowę. Aż dziw bierze, że po 30 minutach gry zawodnicy Ci mieli kolejno tylko 11 i 9 punktów na swoim koncie.

Do ostatniej kwarty koszykarze z Warszawy przystępowali z wyraźną przewaga i spokojnie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Była to bardzo wyrównana część gry, w której kibicie zgromadzeni w hali mieli okazję zobaczyć wiele efektownych trafień. Ostatecznie ta część również skończyła się zwycięstwem Legii 25:24. Na koniec spotkania, na tablicy widniał wynik 75:88 na niekorzyść gospodarzy z Radomia. Zdaniem wielu ekspertów, był to dotychczas najgorszy występ Hydrotrucku Radom w tym sezonie.

HydroTruck Radom – Legia Warszawa 75:88 (19:17, 17:25, 15:21, 24:25)

Skład HydroTruck Radom: Mike Moore (16), Anthony Ireland (15), Filip Kraljević (12), AJ English (11), Danilo Ostojić (6), Jakub Zalewski (6), Aleksander Lewandowski (5), Paweł Dzierżak (2), Filip Zegzuła (2), Daniel Wall (0), Filip Karczemny i Maciej Żmudzki – bez gry.

Słabsza dyspozycja liderów przyczyną porażki

O porażce Hydrotrucku Radom z faworyzowaną Legią, w dużej mierze przesądziła słabsza dyspozycja liderów zespołu. AJ English przyzwyczaił już nas do tego, że w tym sezonie należy do najlepszych graczy w Energa Basket Lidze i zasłużenie zgarnął miano najlepszego gracza w 2 kolejce. Niestety w tym meczu zdobył tylko 11 punktów, przez co nie pomógł zbytnio swoim kolegom. Dobrze punktowo wyglądali Mike Moore i Anthony Ireland, jednak wciąż było to za mało, by skutecznie zastąpić słabiej dysponowanego AJ-a. Po tej porażce, już czwartej we własnej hali, Hydrotruck Radom zajmuje obecnie dopiero 12 miejsce w lidze z dorobkiem 6 punktów i niebezpiecznie zbliża się do strefy spadkowej.

Takich problemów nie mieli goście, których do pewnego zwycięstwa poprowadzili Muhammad-Ali Abdur-Rahkman (26 punktów) i Raymond Cowels (20 punktów). Swoje w ataku i obronie dołożył również doświadczony i wciąż bardzo dobrze dysponowany Łukasz Koszarek. Ostatecznie Legia pewnie pokonała Radomian i udowodniła, że w tym sezonie również może liczyć się w walce o najwyższe trofea w lidze. Po tym zwycięstwie, Warszawianie awansowali na 2 miejsce w tabeli.

Za kilka dni Hydrotruck Radom zagra w Sopocie

W następnej kolejce Energa Basket Ligi koszykarzy z Radomia czeka wyjazd nad polskie morze. We wtorek, 5 października, zmierzą się w Sopocie z tamtejszym Treflem Sopot. Najbliżsi rywale Hydrotrucku zajmują obecnie 6 miejsce w lidze z tylko jedną porażką na koncie. To sprawia, że w tym meczu to gospodarze będą zdecydowanym faworytem, a Radomianie będa musieli wznieść się na maksimum swoich możliwości, aby móc nawiązać z nimi wyrównaną walkę. Będzie to okazja do rehabilitacji dla podopiecznych Marka Popiołka, którzy nie najlepiej weszli w ten sezon.

Mecz Trefl Sopot – Hydrotruck Radom odbędzie się 5 października.