5 kolejka EBL 2021/2022: Hydrotruck Radom vs. Trefl Sopot
Newsy

Hydrotruck Radom wygrywa na wyjeździe z drużyną Trefl Sopot!

Ostatnie tygodnie nie były najlepsze w wykonaniu koszykarzy Hydrotruck Radom, który przegrali już 3 mecze z rzędu i ich sytuacja w ligowej tabeli stawała się coraz gorsza. Szansę na rehabilitację dostali 5 października, kiedy rozgrywali wyjazdowe spotkanie z Treflem Sopot. Choć zdecydowanym faworytem meczu byli gospodarze, to koszykarze z Radomia sprawili sobie i kibicom miłą niespodziankę i wygrywając 85:80, przerwali złą passę. Zapraszamy na podsumowanie tego bardzo dobrego występu koszykarzy z Mazowsza.

Wyrównana pierwsza połowa spotkania Trefl Sopot – Hydrotruck Radom

Pierwsza kwarta była bardzo dobra w wykonaniu Hydrotruck Radom, którego zawodnicy od razu starali się narzucić swoje tempo gry. Radomianie szybko wyszli na prowadzenie, nawet 10 punktami. Ostatecznie ta część gry zakończyła się ich zwycięstwem 26:21. Bardzo dobrze w tej części gry wyglądali wracający do formy AJ English, Anthony Ireland i Paweł Dzierżek. Dzięki temu, Hydrotruck zaskoczył swojego rywala, który był zdecydowanym faworytem meczu po trzech zwycięstwach z rzędu w ostatnich kolejkach.

W drugiej kwarcie przyszła chwila dekoncentracji w poczynaniach Radomian, którzy stracili swoją skuteczność pod koszem. Efektem tego było stopniowe odrabianie strat przez Trefl Sopot. W pewnym momencie gracze z nadmorskiej miejscowości wyszli już na prowadzenie czterema punktami. Ostatecznie kwarta ta padła łupem Trefla Sopot, który wygrał 26:20 i do przerwy prowadził we własnej hali 47:46.

Zadyszka w 3 kwarcie i znakomita pogoń w ostatniej części gry

W drugą połowę dobrze weszli goście z Radomia, którzy kontrolowali przebieg gry i wyszli już na prowadzenie 50:47. Dobrze dysponowani byli ponownie AJ English i Anthony Ireland, jednak będący na fali gospodarze nie chcieli odpuszczać. W pewnym momencie przyszła zadyszka u Radomian, co skutecznie wykorzystali koszykarze Trefla Sopot. W trzeciej kwarcie meczu to oni zaczęli nadawać tempo grze, a w ich szeregach znakomicie spisywał się Michał Molenda. Zawodnicy z Sopotu wygrali trzecią kwartę 22:16 i na 10 minut przed końcem meczu prowadzili już 69:62.

Wydawać się mogło, że zgodnie z przewidywaniami ekspertów i bukmacherów, mecz ten spokojnie wygraja koszykarze Trefla, dzięki czemu ugruntują swoją pozycję w czołówce ligowej tabeli. Wtedy właśnie przyszło przełamanie w poczynaniach graczy z Radomia, którzy totalnie zdominowali wydarzenia na parkiecie w 4 kwarcie. Gra Trefla posypała się przy wyniku 75:67. Od tego czasu, podopieczni Marka Popiołka zdobyli 15 punktów z rzędu i wyszli na kilkupunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Zwarte szyki obronne i duża skuteczność pod koszem rywali sprawiły, że Hydrotruck nieoczekiwanie wygrał ostatnią kwartę aż 23:11 i cały mecz 85:80. W ostatnich minutach bardzo dobrze spisywali się Filip Kraljević, Anthony Irealnd i ponownie AJ English. Najlepszym graczem gości był Ireland, który zdobył łącznie 25 punktów i zanotował aż 9 asyst. Na uwagę zasługuje również gra Filipa Kraljevicia, który do 14 punktów dołożył również 5 skutecznych bloków.

Trefl Sopot – Hydrotruck Radom 80:85 (21:26, 26:20, 22:16, 11:23)

Skład HydroTruck Radom: Anthony Ireland (25), AJ English (17), Filip Kraljević (14), Mike Moore (12), Paweł Dzierżak (11), Aleksander Lewandowski (3), Daniel Wall (3), Danilo Ostojić (0), Jakub Zalewski (0), Filip Zegzuła (0), Filip Karczemny i Maciej Żmudzki – bez gry.

Powrót do formy liderów i znakomity występ Anthony’ego Irealanda

Wyjazdowe zwycięstwo z Treflem Sopot bez dwóch zdań można oceniać w roli miłej niespodzianki. Zawodnicy Hydrotruck Radom stanęli na wysokości zadania i zapewnili sobie odrobinę spokoju po tym, jak we wcześniejszych spotkaniach zaliczyli aż 3 porażki z rzędu i balansowali już na granicy strefy spadkowej. Prawdziwym liderem Radomian był w tym meczy Anthony Ireland, który do 25 punktów dołożył aż 9 asyst i walnie przyczynił się do tego, że Hydrotruck ma w lidze 2 zwycięstwa. Dobrze wyglądali również AJ English, Filip Kraljević i Mike Moore, który miał 9 zbiórek. Swój najlepszy występ w barwach Hydrotrucku zanotował również Paweł Dzierżak, który zdobył 11 punktów i dołożył do tego 3 asysty. N uwagę zasługuje również postawa Danilo Ostojicia. Choć nie zdobył on żadnego punktu, to pod koszem miał 7 zbiórek.

Po drugim zwycięstwie w tym sezonie, koszykarze Hydrotruck Radom zajmują 11 miejsce w lidze. Mają w dorobku 7 punktów po dwóch zwycięstwach i trzech porażkach. Bilans punktowy wynosi 436:441. Radomianie wciąż znajdują się blisko strefy spadkowej, a z drugiej strony na wyciągnięcie ręki mają również strefę play-off. Wyniki w najbliższych kolejkach wyznaczą cele Radomian na ten sezon i liczymy na to, że będą to zwycięstwa i walka o awans do najlepszej ósemki Energa Basket Ligi. Liderem koszykarskiej ekstraklasy pozostaje Anwil Włocławek, a za jego plecami znajdują się Czarni Słupsk i Twarde Pierniki Toruń. Na uwagę zasługuje słaba postawa Mistrzów Polski – Stali Ostrów Wielkopolski, która jest dopiero 7 oraz Enea Zastalu Zielona Góra, który zajmuje 6 miejsce.

Wyjazdowy mecz w Toruniu w ramach 6 kolejki

Koszykarze Hydrotruck Radom mają mało czasu na regenerację, ponieważ swój kolejny mecz rozegrają już w piątek 8 października. Tym razem udadzą się na wyjazd do Torunia, gdzie zmierzą się z trzecim zespołem w ligowej tabeli. Twarde Pierniki Toruń doskonale weszły w obecny sezon Energa Basket Ligi, a w swojej hali wygrali dotychczas wszystkie mecze. Zdecydowanym faworytem meczu będą Torunianie, ale gracze z Radomia udowodnili już, że są w stanie sprawić niespodziankę. Mecz ten odbędzie się 8 października o 17:30 i ma być transmitowany na kanale Polsat Sport News, co jest dodatkowym bonusem dla kibiców. Trzymamy kciuki za dobry występ Radomian w Toruniu i powrót na Mazowsze z punktami.