Hydrotruck Radom kontra Twarde Pierniki Toruń w meczu 6 kolejki EBL 2021/2022
Newsy

Znakomity mecz Hydrotrucku Radom i kolejna wygrana!

Koszykarze HydroTruck Radom rozegrali znakomity mecz w ramach 6 kolejki Energa Basket Ligi i sensacyjnie wygrali na wyjeździe z zespołem Twarde Pierniki Toruń. Dla koszykarzy z Torunia była to pierwsza domowa porażka w tym sezonie, a HydroTruck odniósł swoje drugie zwycięstwo z rzędu i łącznie trzecie zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie. Dzięki temu zwycięstwu Radomianie awansowali w ligowej tabeli i udowodnili, że w tym sezonie mogą włączyć się nawet do walki o fazę play-off.

Bardzo dobry początek podopiecznych Marka Popiołka

Mecz w Toruniu znakomicie rozpoczął się dla graczy prowadzonych przez trenera Marka Popiołka. Koszykarze HydroTruck Radom przejęli inicjatywę i starali się kontrolować spotkanie. W pierwszej kwarcie z bardzo dobrej strony pokazali się między innymi Filip Zegzuła, Filip Kraljević, czy też Anthony Irealnd i AJ English, którzy trafiali za 3 punkty. W pewnym momencie Radomianie wyszli na prowadzenie aż 11 punktami, a kwartę ostatecznie zakończyli z przewagę 9 punktów. Po 9 minutach było 26:17 dla HydroTrucku.

Drugą kwartę od zdecydowanych ataków rozpoczęli gracze z Torunia, którzy bardzo szybko doszli Radomian i w pewny momencie wyszli na prowadzenie. Na tablicy wyników było już 35:33 dla gospodarzy, ale wtedy znów gracze HydroTrucku zaczęli lepiej punktować i udało im się schodzić na przerwę z prowadzeniem 44:39. Drugą kwartę wygrały Twarde Pierniki 22:18. Pogoń Torunian była możliwa, ponieważ trener Popiołek mocno rotował składem w tej części gry. Na szczęście pod koniec kwarty dobrze zaprezentowali się AJ English, Mike Moore oraz Anthony Ireland i na przerwę Radomianie schodzili z przewagą 5 punktów.

Kłopoty HydroTrucku w 3 kwarcie i udana pogoń w ostatniej części gry

Po przerwie koszykarze z Radomia zaliczyli zadyszkę i znaleźli się w sporych kłopotach. Ich gra nie funkcjonowała już tak dobrze jak przed przerwą, co od razu przełożyło się na przewagę na parkiecie graczy Twardych Pierników Toruń. Gościom brakowało skuteczności, a co raz lepiej pod ich koszem odnajdowali się Aaron Cel i Mo Watson. To sprawiło, że Torunianie bardzo szybko odrobili straty i następnie wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Cała kwarta zakończyła się ich zwycięstwem 27:18, a na 10 minut przed końcem meczu na tablicy wyników utrzymywało sie prowadzenie Twardych Pierników 66:62.

W ostatniej kwarcie byliśmy jednak świadkami koncertowej gry w wykonaniu podopiecznych Marka Popiołka i ich skutecznej pogoni. Celne rzuty Filipa Zegzuły i AJ Englisha pozwoliły na szybkie odrobienie strat, a następnie wyjście na prowadzenie, którego HydroTruck nie oddał już do końca. Pod koniec meczu gospodarze postawili na częste faule, jednak z linii rzutów osobistych bezbłędnie trafiali Filip Kraljević i Anthony Ireland. W całym spotkaniu gracze gości zdobyli również 30 punktów po rzutach za 3, co przyczyniło się do ich zwycięstwa. Ostatnią kwartę Radomianie wygrali 23:16 i cały mecz 85:82.

Twarde Pierniki Toruń – HydroTruck Radom

82:85 (17:26, 22:18, 27:18, 16:23)

Skład HydroTruck Radom: AJ English (25), Filip Kraljević (14), Mike Moore (13), Filip Zegzuła (13), Anthony Ireland (11), Aleksander Lewandowski (4), Danilo Ostojić (4), Daniel Wall (1), Paweł Dzierżak (0), Filip Karczemny, Jakub Zalewski i Maciej Żmudzki – bez gry.

Znakomity mecz drużyny, w której nie było słabych punktów

Sensacyjne wyjazdowe zwycięstwo HydroTruck Radom było możliwe dzięki bardzo dobrej dyspozycji każdego z zawodników. W drużynie z Radomia nie było słabych punktów, co było widoczne na parkiecie w Toruniu. Kolejne super zawody rozegrał Aj English, który zdobył 25 punktów, miał 7 zbiórek oraz zanotował 5 asyst. Bardzo dobrze wyglądali również Filip Kraljević (14 punktów, 5 zbiórek, asysta) oraz Mike Moore (13 punktów, 5 zbiórek, 2 asysty). Wydaje się, że najlepszy mecz w tym sezonie rozegrał również Filip Zegzuła (13 punktów, 3 zbiórki, asysta). Najlepszym asystentem był rozgrywający Anthony Ireland, który do 8 asyst, dołożył również 11 punktów i 4 zbiórki. Tak naprawdę każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do tego, że z Torunia HydroTruck wraca ze zwycięstwem. Najlepszym graczem Twardych Pierników Toruń był Trevor Thompson, który zdobył 19 punktów i miał aż 11 zbiórek.

Po trzecim zwycięstwie w tym sezonie zespół HydroTruck Radom awansował na 7 miejsce w lidze z dorobkiem 10 punktów i bilansem koszy 601:606. To sprawia, że aktualnie podopieczni Marka Popiołka zajmują miejsce premiowane awansem do fazy play-off, a jego utrzymanie byłoby dużym sukcesem drużyny. Liderem Energa Basket Ligi pozostaje Anwil Włocławek, który jako jedyny nie przegrał jeszcze meczu w tym sezonie. Za Anwilem plasują się kolejno Czarni Słupsk oraz Zastal Zielona Góra, a oba zespoły tracą do lidera zaledwie punkt. Póki co najsłabsze zespoły w lidze to Start Lublin i Asseco Gdynia, które zanotowały tylko po jednym zwycięstwie.

Rywalizacja z byłym trenerem w następnej kolejce

W następnej kolejce w Radomiu dojdzie do rywalizacji z wieloma podtekstami. We własnej hali zespół HydroTruck Radom podejmie GTK Gliwice. Trenerem tego zespołu od obecnego sezonu jest Robert Witka, który jeszcze w poprzednich rozgrywkach prowadził koszykarzy z Radomia. Po kilku dobrych meczach, faworytem tego meczu wydaje się być HydroTruck Radom. GTK Gliwice zajmuje obecnie 13 miejsce w lidze i ma na koncie 2 zwycięstwa. Warto przypomnieć, że w jednym z przedsezonowych sparingów to zespół z Gliwic okazał się lepszy. Wierzymy, że w rozgrywkach Energa Basket Ligi to się zmieni.

Spotkanie HydroTruck Radom – GTK Gliwice odbędzie się 14 października o godzinie 17:30.