Jak poradzi sobie w sezonie 2021/2022 Energa Basket Ligi drużyna HydroTruck Radom?
Newsy

Start sezonu 2021/2022 Energa Basket Ligi mężczyzn

Już za kilka tygodni rozpoczną się rozgrywki Energa Basket Ligi mężczyzn w sezonie 2021/22. Mecze pierwszej kolejki zaplanowano już 2 września, więc do rozpoczęcia rozgrywek zostało już niewiele czasu. Zapraszamy na krótkie podsumowanie dotychczasowych przygotowań koszykarskich drużyn oraz na zapowiedź tego, co może czekać nas w najbliższym sezonie.

W Energa Basket Lidze zagra ostatecznie 16 drużyn

Bardzo długo ważyły się losy zespołu MKS Dąbrowa Górnicza, który nie otrzymał licencji na grę w nadchodzącym sezonie rozgrywek Energa Basket Ligi. Wydawało się już, że w rozgrywkach wystąpi nieparzysta liczba – 15 drużyn, jednak ostatecznie Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki zdecydował o przyznaniu okresowej licencji zespołowi ze Śląska. Dzięki temu w rozgrywkach udział weźmie ostatecznie 16 drużyn koszykarskich. Problemy licencyjne miał również zespół PGE Spójnia Stargard, ale im również udało się z wyprzedzeniem uzupełnić braki i koszykarzy Spójni również zobaczymy na parkietach Energa Basket Ligi w sezonie 2021/22. Ostatecznie w rozgrywkach udział wezmą: Anwil Włocławek, Asseco Arka Gdynia, Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski, HydroTruck Radom, Enea Zastal BC Zielona Góra, GTK Gliwice, Enea Astoria Bydgoszcz, Grupa Sierleccy-Czarni Słupsk, King Szczecin, PGE Spójnia Stargard, Legia Warszawa, MKS Dąbrowa Górnicza, Pszczółka Start Lublin, WKS Śląsk Wrocław, Twarde Pierniki Toruń i Trefl Sopot.

Koszykarze Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski bronią tytułu

Faza finałowa rozgrywek Energa Basket Ligi dostarczyła kibicom bardzo wielu emocji i jednocześnie wzbudziła wiele kontrowersji. Ostatecznie najlepszym zespołem minionego sezonu została drużyna Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski, która w wielkim finale wygrała z wieloletnim mistrzem Polski – Eneą Zastal BC Zielona Góra. To pierwszy, historyczny tytuł dla koszykarzy z Ostrowa Wielkopolskiego, którzy w nadchodzącym sezonie ponownie będą chcieli powalczyć o strefę medalową. Sezon tradycyjnie rozpocznie się meczem o Superpuchar Polski, w którym wystąpi mistrz Polski ze zwycięzcą krajowego pucharu. W związku z tym sezon zainaugurują dwie najlepsze drużyny z poprzednich rozgrywek, a mecz między nimi rozegrany zostanie 1 września w hali w Wałbrzychu. Dzień później w pierwszej kolejce ligowej Energę Basket Liga 2021/22 zainugurują w Radiomiu koszykarze HydroTruck Radom, którzy podejmą Grupę Sierleccy-Czarni Słupsk. W poprzednim sezonie Radomianie zajęli dopiero 14 miejsce w lidze i do ostatnich kolejek musieli drżeć o utrzymanie. Ostatecznie to się udało, dlatego warto zastanowić się nad tym, na co stać HydroTruck w nadchodzącym sezonie.

Zmiany personalne w HydroTruck Radom

Do największej zmiany personalnej w drużynie Hydro Truck Radom doszło na stanowisku trenera. Pierwszym trenerem zespołu został Marek Popiołek, a do jego sztabu dołączył między innymi Maciej Dudzik, który dotychczas pracował w kadrze Polski różnych roczników, a od nadchodzącego sezonu będzie asystentem trenera Popiołka. Ten na stanowisku trenera Radomian zastąpił Roberta Witkę, który w nadchodzących rozgrywkach będzie odpowiadał za przygotowanie i wyniki GTK Gliwice, czyli jednego z ligowych rywali drużyny HydroTruck.

Koszykarze z Radomia wznowili rozgrywki w krajowym składzie już w połowie lipca, gdzie trenowali pod okiem nowego sztabu szkoleniowego. Na pierwszych zajęciach zabrakło jeszcze obcokrajowców, którzy do drużyny dołączyli w kolejnych tygodniach. Na treningach można było zobaczyć między innymi Pawła Dzierżaka, czyli 26-letniego rozgrywającego, który w poprzednim sezonie grał na poziomie 1. ligi w Klubie Koszykarskim Deck Pelplin. W swojej karierze występował również w najwyższej klasie rozgrywkowej, między innymi w Treflu Sopot i w Polpharmie Starogard Gdański. Nowym zawodnikiem drużyny został również Anthony Ireland, który ostatnio występował w węgierskim BC Körmend. Na treningach obecni byli również młodzi gracze z radomskiej szkółki, w tym Kacper Wydra, Krystian Okrutny, Błażej Sowa oraz Norbert Ziółko.

Jak będzie wyglądała kadra HydroTruck Radom na nadchodzący sezon?

Do rozpoczęcia nowego sezonu pozostało jeszcze kilka tygodni, dlatego kadra HydroTruck Radom może ulec jeszcze drobnym modyfikacjom. Możemy już jednak wymienić kilkunastu zawodników, którzy zostali oficjalnie potwierdzeni przez przedstawicieli klubu z Radomia do gry w najbliższym sezonie Energa Basket Ligi. W gronie rozgrywających HydroTruck Radom znajduje się dwóch nowych zawodników, czyli Paweł Dzierżak i Anthony Ireland. Pozycję rzucającego obrońcy obsadzone są póki co przez A.J. Englisha, Filipa Zegzułę oraz Jakuba Zalewskiego. Niscy skrzydłowi na nadchodzący sezon to Aleksander Lewandowski i Mike Moore. Jedynym oficjalnie potwierdzonym silnym skrzydłowym jest Daniel Wall. Pozycje centrów zajmą Danilo Ostojić i Maciej Żmudzki. Trenerem zespołu jest Marek Popiołek. Oczywiście kadra wymaga jeszcze uzupełnienia i w nadchodzących tygodniach powinniśmy spodziewać się potwierdzenia kolejnych graczy.

Sparingi nie napawają optymizmem

Za koszykarzami HydroTruck pierwsze mecze sparingowe, które niestety nie mogą napawać optymizmem. W każdym z nich zespół z Radomia występował w okrojonym składzie, na co wpływ miały pandemia oraz ruchy kadrowe. W pierwszym sparingu rywalem HydroTruck była Legia Warszawa i był to bardzo wyrównany pojedynek, który ostatecznie wygrali Warszawianie 83:80, a z bardzo dobrej strony pokazali się Moore (23 punkty), Ostojić (21 punktów), czy też Dzierżak (11 punktów). Znacznie gorzej koszykarze HydroTruck Radom spisali się w dwóch kolejnych spotkaniach. Najpierw przegrali oni z GTK Gliwice, który prowadzi Robert Witka. Mecz ten zakończył się wynikiem 68:84. W ostatnim, póki co rozegranym, meczu kontrolnym, zespół HydroTruck przegrał aż 67:95 z Anwilem Włocławek.

Nadchodzący sezon w wykonaniu HydroTruck Radom może być bardzo trudny, jednak pozostaje mieć nadzieje, że odmieniona drużyna stanie na wysokości zadania i skutecznie powalczy nie tylko o utrzymanie w lidze, ale może o coś więcej. Mecze kontrolne są ważne, ale nawet przegrana w nich nic nie zmienia. Najważniejsze, aby forma przyszła na rozgrywki ligowe. O dyspozycji Radomian przekonamy się już niebawem, a pierwszy mecz Radomianie rozegrają 2 września. Oby było to spotkanie zwycięskie, które dobrze nastawi podopiecznych Marka Popiołka na dalszą część sezonu.